Design thinking – droga do innowacji ?!?


Każda firma, poczynając od startupu a kończąc na dużych przedsiębiorstwach, chce być innowacyjna i szuka sposobu, żeby to osiągnąć. I tutaj z pomocą przychodzi nam nowa metoda pracy – Design Thinking (DT).

Nie będę tu opisywał całej metody, tylko posłużę się cytatem:

„Design Thinking to usystematyzowane podejście do procesu innowacji. Pierwszym krokiem jest zbudowanie interdyscyplinarnego zespołu, w skład którego wchodzą specjaliści, którzy mogą spojrzeć na problem z różnych perspektyw: inżynierowie, technolodzy, specjaliści od marketingu, projektowania, socjolodzy etc. Następnie powołany zespół realizuje, krok po kroku, kolejne etapy metody (…) posługując się zestawem narzędzi i technik, aby w rezultacie wypracować możliwe do wdrożenia rozwiązanie. Celem zespołu jest wygenerowanie oryginalnego rozwiązania oraz sprawdzenie jego działania na etapie prototypowania. „

Oznacza to, więc, że DT to proces generowania innowacji (rozwiązywania problemów itd.). W zasadzie można pomyśleć (po udziale w jakimkolwiek szkoleniu z zakresu DT), że od dzisiaj każda firma może być innowacyjna, wystarczy tylko wdrożyć metodykę (proces) Design Tinking. Proste, prawda? 😉

Ale jak to wygląda w praktyce ?

design thinking procesBiorąc udział w procesie DT, w 3 skrajnie różnych firmach z zupełnie innymi zespołami, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że DT to fajna metoda pracy zespołowej przy rozwiązywaniu różnych problemów, ale…… jeśli firma (pracownicy) nie jest innowacyjna to samo Design Thinking z całą pewnością tego nie zmieni.

Można wymienić wiele zalet DT:

  • praca w grupie,
  • zaangażowanie pracowników w rozwiązywanie problemów,
  • motywacja,
  • integracja itd.

Nie można go jednak traktować jako „cudownego” narzędzia do skutecznego generowania innowacji, w szczególności tych produktowych.

Dlaczego ?

O kilku problemach występujących przy pracy w grupie wspomniałem w poprzednim artykule o grupowym podejmowaniu decyzji. Wiele z nich przekłada się również na DT. Niestety większość osób prowadzących warsztaty nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest odpowiednie dobranie ludzi do zespołu czy uzupełnienie ich wiedzy na temat rozwiązywanego problemu. Wiele opracowań (szkoleń) pomija te kwestie. Skutkiem tego są słabo oceniane efekty warsztatów DT, co z czasem prowadzi do zniechęcenia pracowników i oporu zarządu firmy.

Kolejny problem najlepiej przedstawił Maciej Lipiec:

„Design thinking….. skupia się tylko na tych etapach procesu projektowego, które są najbardziej „fajne” i medialne – warsztatach kreatywnych, szkicowaniu, generowaniu jak największej liczby pomysłów. Oczywiście przy projektowaniu jest sporo miejsca na zabawę, ale przecież to tylko część prawdy. Zadaniem projektantów jest zawsze stworzenie konkretnego rezultatu: czegoś co użytkownik może zobaczyć, poczuć, użyć. Nie jest to tylko snucie wizji.”

Design thinking – czy aby na pewno to droga do innowacji ?!?

Podsumowując, opieranie innowacyjności w firmie o DT nie ma sensu, choć samo narzędzie warto stosować jako uzupełnienie innych działań podejmowanych w tym zakresie.

Na koniec polecam obejrzeć ciekawe spojrzenie Dana Saffera na Design Thinking

Design is easy. All you do is stare at the screen until drops of blood form on your forehead.” – Marty Neumier

  • Ja zawsze powtarzałam i powtarzam, że dobór ludzi jest jedną z najważniejszych rzeczy w firmie. Niestety bardzo często HR są nie przygotowane do tego…

  • Nie słyszałam o Design thinking i cieszę się, że mogłam znaleźć tu troszkę wiedzy na ten temat.

  • Anna Kot

    brzmi ciekawie 🙂

  • Wniosek z tego taki, że nie ma jednej idealnej metody i nie warto się tylko do jednej ograniczać 🙂

  • Chętnie bym przetestowała, bo w w firmach, w których pracowałam praca zespołowa naprawdę kulała!

  • Pingback: Twórz lub kopiuj, czyli jak tworzyć nowe produkty - StartupFreak()

  • Interesujące. Ale faktycznie samo szkolenie niczego nie zmieni, jeśli firma nie jest już choć w pewnym stopniu innowacyjna. To raczej narzędzie wzmacniające niż wyzwalające.

  • Ciekawe. To trochę taka burza mózgów. Myślę, że bardzo efektywnym jest połączenie kilku specjalistów w jeden team. Wówczas każdy ma inne spojrzenie na dany temat i te spojrzenia mogą się wzajemnie uzupełniać.

  • Design thinking jest przydatne także w planowaniu rozwiązań problemów społecznych – sama wykorzystywałam to podejście w ten sposób

  • W sumie jak tak o tym myślę, to w zasadzie tą metodę stosujemy na uczelni- zawsze przy pracy w grupie staramy się dobrać tak, żeby mieć w zespole co najmniej jednego informatyka, matematyka i grafika komputerowego- może na mniejszą skalę, ale jednak 😊

    • Marzena WM

      Fajny pomysł 😉

  • Bardzo dobry artykuł, osobiście wydaje mi się to naturalne 😉

    • Marzena WM

      Dziękujemy.